Płyty

Płyty

04 października

Przebudzenie Wszechojca. Czy Amon Amarth wciąż potrafi zasiać strach w sercach śmiertelników? (Recenzja płyty „The Allfather Awakens”)

Amon Amarth "The Allfather Awakens”

Kiedy szwedzka machina do miażdżenia głowy melodeathem powraca z nowym materiałem, trudno oczekiwać stylistycznej rewolucji.

Szwedzi z Amon Amarth od lat budują swoją pozycję w metalowym świecie na fundamentach wyciosanych ze skandynawskiego granitu: galopujących gitarowych riffach, potężnych hymnowych podkładach i niskim, wręcz mitycznym growlu Johana Hegga.

Pytanie brzmi zatem inaczej — czy na najnowszym krążku „The Allfather Awakens” topory wciąż są ostre, czy też wikingowie z Tumba osiedli na laurach?

Już pierwsze dźwięki otwierającego płytę „Gjallarhorn” nie pozostawiają wątpliwości. Róg wzywający do bitwy brzmi bezkompromisowo, a sekcja rytmiczna natychmiast narzuca mordercze tempo.

W kolejnym „Eight Legs of Thunder” zespół uderza chwytliwym, niemal heavymetalowym riffem, przypominającym dynamikę z najlepszych lat krążka „Jomsviking”. Z kolei „Kvasir’s Blood” i bezwzględne „Die With a War Cry” pokazują, że gitary i gardło Johana Hegga wciąż potrafią wzbudzić gęsią skórkę.

Na wyróżnienie zasługuje bez wątpienia hymnowe „We Rule the Waves”, które idealnie sprawdzi się na koncertach do wspólnego „wiosłowania” przez tłum pod sceną.

Ciekawie wypada również klimatyczne „Upphaf” jako łącznik w połowie płyty, przechodzące w mroczne utwory „Raven God” oraz utwór tytułowy „The Allfather Awakes”.

Finisz albumu w postaci „Oden’s Hunt” i epickiego „Ascending Like an Eagle” domyka całość z ogromnym wręcz kinowym rozmachem

Brzmienie płyty wyprodukowanej pod skrzydłami Metal Blade Records jest masywne, soczyste i doskonale zbalansowane.

Amon Amarth nie próbuje na siłę szukać eksperymentów — serwują dokładnie to, w czym są najlepsi: potężny, kroczący i niesamowicie melodyjny death metal.

Czy jest to album idealny? Dla fanów szukających surowej, podziemnej ekstremy sprzed dwóch dekad z pewnością zabraknie tu mroku z czasów „Once Sent from the Golden Hall”. „The Allfather Awakens” to dopracowana, potężnie wyprodukowana i ukierunkowana na wielkie sceny muzyczna maszyna.

Niektóre patenty gitarowe brzmią znajomo, a ścieżka melodyczna bywa przewidywalna, lecz poziom wykonania i energia nie pozwalają się nudzić ani przez moment.

Tracklista:

  1. Gjallarhorn
  2. Eight Legs of Thunder
  3. Kvasir’s Blood
  4. We Rule the Waves
  5. Upphaf
  6. Die With a War Cry
  7. Raven God
  8. The Allfather Awakes
  9. Oden’s Hunt
  10. Ascending Like an Eagle

Podsumowanie:

„The Allfather Awakens” to solidne, spójne i energiczne dzieło. Wikingowie ze Szwecji po raz kolejny udowadniają, że w swojej kategorii nie mają sobie równych. Odpalcie głośno ten album!

Nasza Ocena: 9/10

Przypominamy, że zespół już 29 października zagra koncert w Gliwicach.

Organizatorem koncertu jest: Knock Out Productions


03 lipca

Moonspell powraca z nowym albumem „Far From God”!

W dniu dzisiejszym 3 lipca 2026 roku premierę ma nowa płyta zespołu Moonspell.

Powrót do korzeni w nowoczesnym wydaniu

Tytuł „Far From God” idealnie oddaje atmosferę, którą zespół buduje na nowej płycie. To bezkompromisowe zderzenie poetyckiej melancholii z potężnymi, metalowymi riffami.

Słychać tu echa kultowych wydawnictw z lat 90., takich jak Wolfheart czy Irreligious, jednak podane w nowoczesnej, niezwykle selektywnej produkcji.

Moonspell po raz kolejny udowadnia, że potrafi balansować na granicy światła i cienia. Na albumie znajdziemy zarówno monumentalne, niemal filmowe kompozycje, jak i szybkie, agresywne utwory, w których growl Ribeiro dosłownie wgniata w ziemię.

„Ten album to nasz manifest samotności i poszukiwania sensu w świecie, który wydaje się zapomniany przez jakąkolwiek wyższą siłę. Jest ciężko, jest klimatycznie i przede wszystkim – jest to Moonspell w najczystszej postaci” – mówią muzycy.

Co czeka nas na „Far From God”?

Mroczna liryka: Teksty pełne okultyzmu, egzystencjalnego niepokoju i portugalskiego saudade (głębokiej tęsknoty).

Brzmieniowy kontrast: Piękne, czyste wokale przeplatane z drapieżnym wokalem i potężną sekcją rytmiczną.

Hipnotyzujące klawisze: Klimatyczne tła, które budują niepokojący, gotycki teatr wyobraźni.

„Far From God” to pozycja obowiązkowa nie tylko dla wiernych fanów zespołu, ale dla każdego, kto w muzyce szuka prawdziwych, głębokich emocji i mroku, który zamiast przerażać – fascynuje.


14 maja

Reedycja albumu Vader „Litany” trafi do sprzedaży! Można już zamawiać wydawnictwo w sklepie internetowym Mystic!

„Litany”, czwarty studyjny krążek Vader, obchodzi w tym roku swoje dwudziestopięciolecie???
Z tej okazji ukaże się wyjątkowa reedycja albumu w ekskluzywnym, pięknie wydanym, tłoczonym boxie, na winylu w dwóch kolorach oraz w wersji CD (z bonusowymi utworami!).

Wydawnictwo ukazało się w 2000 roku i uzyskało nominację do Fryderyka w kategorii album roku metal. Dziś trudno wyobrazić sobie koncert Vader bez któregoś z pochodzących z płyty utworów: „Cold Demons”, „Wings”, „Xeper”, czy tytułowe „Litany”.

Na krążku znalazła się również ponownie zarejestrowana klasyczna kompozycja „The Final Massacre”.
7 czerwca podczas Mystic Festival Vader zaprezentuje kultowe „Litany” po raz pierwszy w całości❗️

Zwłaszcza bardzo ciekawie zapowiada się wydanie w formie Box które, będzie zawierać: LP blue marble, CD, MC, T-shirt, plakat podpisany przez zespół, 3 piny.

Album można zamawiać tutaj?

5 maja 

Wyjątkowe wydawnictwo od Arch Enemy 

Do sprzedaży 16 maja trafi specjalna limitowana edycja najnowszego albumu Arch Enemy. Do tego wydania płyty zostanie dołączona pocztówka podpisana przez wszystkich członków zespołu.

Album można zamawiać tutaj?

29 kwietnia

Metallica wyda reedycję albumu „Load”.

Premiera już 13 czerwca!

Zremasterowany przez Reubena Cohena z Lurssen Mastering pod nadzorem Grega Fidelmana, „Load” zostanie wydany w wielu formatach, w tym standardowym 180g 2LP, CD, kasecie i cyfrowym (w tym miks Spatial Audio przy użyciu Atmos), 3CD Expanded Edition i, co najważniejsze, gigantycznym Deluxe Box Set. Po raz pierwszy w historii 2LP, 3CD Expanded i deluxe digital zawierają rozszerzoną wersję „The Outlaw Torn”, pierwotnie edytowaną do wydania ze względu na ograniczenia czasowe płyt CD w latach 90.